20.09.2014

Dlaczego cię nie ma

Obiecałeś, że wrócisz, wyszeptałeś to roznamiętnionym głosem w moje potargane włosy, w pukle splątane jeszcze po nocy, w oczy zaspane i zamknięte. Więc czekam na ciebie wieczorami i czekam na ciebie dniami, wypatrując światła na ulicy, wypatrując znajomej sylwetki, znajomego głosu, znajomego oddechu.
A ty nie wracasz wcale, pozwalasz mi miotać się po coraz ciaśniejszym mieszkaniu, kruszyć paznokcie na twardych, białych ścianach, które za nic nie chcą oddać twojego ciepła. Pozwalasz mi krzyczeć w poduszki w niepewności i złości, zaciskać pięści tak mocno i desperacko, ale to nadal nic nie zmienia, a ciebie nadal nie ma.
Dlaczego cię nie ma?

1 komentarz:

  1. //Już się bałam, że internet Cię pochłonął i nie wrócisz. No. To czas na komentarz.//

    To o Celii? D: Nawias w tagach każe mi tak podejrzewać, noale. Nawet, jak nie o Celii, to mnie rusza. Nie chciało mi się liczyć, czy drabble ma pięćdziesiąt, czy sto słów, ale znów rusza. Tą prostotą, szybkim przejściem - z obietnicy, że wróci w fakt, że nadal go nie ma, że narratorka jest bezradna wobec całej sytuacji.
    A jak to Celii to właśnie zyskała +100000 do sympatii, bo to nadaje jej zupełnie innego wymiaru. :< I jakoś przeżyję te załamującą wiadomość na Uvivu. ;-;
    Pozdrawiam! ^^

    OdpowiedzUsuń